Turecka zmiana czasu

Ostatni weekend marca to moment zmiany czasu na letni. Za wyjściowy moment przyjmuje się godzinę 1 rano w niedzielę czasu uniwersalnego. W Polsce to 2 rano i wszystkie zegarki przestawia się o godzinę do przodu z 2 na 3. W Turcji natomiast sytuacja wygląda zupełnie inaczej…

Ostatni weekend marca w Turcji to czas egzaminów kończących szkołę średnią i zarazem egzaminów uprawniających do rozpoczęcia studiów wyższych. A więc bardzo ważny moment w życiu młodych ludzi i nierzadko całych rodzin.

Przygotowanie do tego egzaminu kosztuje nie tylko czas, ale i pieniądze całą rodzinę. Młodzi ludzie poza normalnymi zajęciami szkolnymi, w weekendy uczęszczają do tzw. dershanesi – nasze odpowiedniki to centrum kształcenia. Ponoć poziom nauczania w większości państwowych szkół jest niewystarczający, aby zdać egzamin kończący na odpowiednio wysokim poziomie, aby dostać się na wymarzoną uczelnię i kierunek. Zamiast więc przygotowywać się do egzaminów, a w weekendy i po szkole korzystać z życia, młodzi ludzie spędzają całe tygodnie łącznie z weekendami na nauce i studiach. A rodziny… przecież ktoś musi za dershanesi zapłacić… Domyślam się, że jest to duże wydarzenie dla rodziny, bo to pokolenie jest bardzo często pierwszą osobą w domu, która rozpoczęła i ma szansę skończyć wyższe studia.

Rząd natomiast zajmuje się przygotowywaniem egzaminu i procesu rekrytacyjnego, aby był on sprawiedliwy i na odpowiednim poziomie. Jak to wygląda w praktyce? Nie wiem, znam tylko kilka szczegółów, które powiedział mi G, tutaj znajdziecie opis systemu wyższej edukacji w Turcji po angielsku. I tak np. komisja zamykana jest w zupełnym odosobnieniu na okres, w którym przygotowuje pytania. Nie mogą kontaktować się nawet z rodziną, aby nie było najmniejszych podejrzeń o wycieku pytań. Młodzież natomiast w czasie egzaminu jest zupełnie przemieszana, co znaczy że na egzamin końcowy większość z nich musi udać się do innego miasta, szkoły, budynku.

Jest to ogromne przedsięwzięcie logistyczne obejmujące cały kraj. Wzmaga się ruch na drogach, wszystkie możliwe sale, gdzie można przeprowadzić egzamin są zarezerwowane. I od lat przypada na ten sam weekend co zmiana czasu na letni, a więc w praktyce krótszą o godzinę noc. Z podsumowań egzaminu wynika, że nie zdaje go około 60 % uczniów (!!!). I cóż biedni mają pomyśleć, że się nie przyłożyli do nauki? że egzamin był za trudny? nie… że to wszystko wina 1 godziny snu mniej. Tak było do tej pory, ale w tym roku rząd zaskoczył wszystkich… i zmienił dzień zmiany czasu na czas letni.

I dlatego ja zmieniałam czas w nocy z niedzieli na poniedziałek, żeby nikt w Turcji nie mógł obwiniać 1 godziny mniej o to, że nie dostał się na studia. Póki co wyszłam na tym korzystniej, bo po prostu zaspałam do pracy, ale u mnie w pracy 1 godzina mniej ma mniejsze znaczenie niż w skali kraju i nie zrobiłam na nikim wrażenia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s