Spokojnie to tylko trzęsienie ziemi!

Zaczęło się całkiem niewinnie… a skończyło prawdziwym trzęsieniem ziemi!

19 maja w Turcji obchodzony jest jako Dzień Czci, Młodzieży i Sportu. Jest to święto narodowe i dzień ustawowo wolny od pracy… prawie wszędzie (nie u mnie w pracy…). G przyjechał już w środę wieczorem z Eskişehir, bo tam miał zadanie specjalne. Jemu przysługuje każdy ustawowy wolny dzień, więc i 19 maja ma wolny, a ja jestem uzależniona od pracodawcy, co oznacza że mogę negocjować…

Najpierw zaplanowałam, że pójdę przynajmniej później to zjemy śniadanie i trochę pośpię. A potem pomyślałam, że jak nie zapytam to się nie dowiem… Zadzwoniłam o 8 do managera, czy mogłabym wziąć dzień wolny w związku z tym, że 19 i że G ma wolne… A on mi na to, że jasne że tak jeżeli jeszcze nie wyszłam z domu. Jasne że nie, jak bym miała wyjść z mokrą głową?

Najpierw długie śniadanie, a potem zakupy: spodnie dla mnie do pracy, jasne, przewiewne, bawełniane. Pomiędzy jeszcze dwie kawy, bo pogoda i ciśnienie paskudne. A wieczorem pojechaliśmy z AS na spotkanie z Dunkami, Holenderką i naszym O, którego nie widziałam od ohohohohoh. Zjedliśmy razem kolację, wypiliśmy piwko i poznaliśmy Holenderkę Charlotte, która wyszła za Turka, mieszka tu i pracuje już ok 3 lata. Kolejna bardzo interesująca osoba.

Na koniec dnia wróciliśmy z G do domu. Rozsiedliśmy się na kanapie z komputerami na kolanach i kiedy sobie wesoło gawędziliśmy, nagle kanapa pod nami zaczęła się bujać, drzwi od pokoju wachlować, a trochę niestabilna szafka – gibać się na prawo i lewo, i dało się słyszeć głuchy pomruk wydobywający się gdzieś spod betonu i asfaltu.

Moje oczy nabrały kształtu i wielkości 5 zł, zaklęłam sobie szpetnie i po polsku, a G poderwał się na nogi i powiedział:

– Spokojnie to tylko trzęsienie ziemi, słabe i dość daleko.

Po tym tekście nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać, wyglądało to z jednej strony dość komicznie, a z drugiej przestraszyłam się nie na żarty. Włączyliśmy tv i program informacyjny. A tam już miły pan mówił o tym, że w Kutahya, czyli około 120 km od nas miało miejsce trzęsienie ziemi o sile 6 w skali Richtera, a czuła je prawie cała Turcja. Internet przestał działać, komórki też na jakieś pół godziny. A kiedy wszystko zaczęło wracać do normy dostałam smsa od E z Adany, czy czuliśmy trzęsienie ziemi, a na FB rozgorzało.

Już chciałam pisać smsa rodzicom, ale pomyślałam, że lepiej jak poczekam do rana, bo ja nie pośpię i tak. Dziś przyszłam do pracy. Na gtalku pojawiła się mama z pytaniem:

– I jak po trzęsieniu ziemi?
– O masz… Skąd wiecie?
– W Zetce mówili, że w północno-zachodniej Turcji wczoraj było bardzo silne trzęsienie ziemi, więc czytam
– No tak 😀

I tak właśnie przeżyłam na własnej skórze trzęsienie ziemi w Turcji.

Tutaj kilka linków na ten temat
Artykuł w gazecie.pl – 20 maja
Artykuł w gazecie.pl – 20 maja
Artykuł w ang edycji Hurriyeta – 19 maja
Artykuł w ang edycji Hurriyeta – 20 maja
Artukuł w ang edycji Hurriyeta – 22 maja
Link 1
 – fotogaleria
Link 2 – fotogaleria

Reklamy

3 thoughts on “Spokojnie to tylko trzęsienie ziemi!

  1. o rety! slyszalam o tym w mediach ale nie sadzilam ze moglas to odczuc na wlasnej skorze! niesamowite….. oby sie to wiecej nie powtorzylo! pozdrowionka, Paulina

    • doświadczenie dość niesamowite i trudne do opowiedzenia… oby się nie powtarzało często i zbyt dużej skali… pozdrawiam

  2. Pingback: Przygotuj się na wypadek trzęsienia ziemi! | Somewhere between two cultures

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s