„Muhteşem yüzyıl”, odc. 19, bunt

W ostatnim odcinku mieliśmy Gülşah duszącą Nigel Kalfę i Leo i Hürrem na tajnym spotkaniu. Kontynuujmy więc…

Hürrem ostatecznie kończy znajomość z Leo odpowiadając mu, że ona nie jest już Alex tylko sułtanka Hürrem. Sadıka podgląda całą tę sytuację. A kiedy Hürrem chce już wyjść do sali wchodzi Süleyman, ale na szczęście niczego nawet nie podejrzewa. Süleyman mówi o tym, że nie będą kontynuować malowania obrazu.

Za to Sadıka coś podejrzewa i stara się wyśledzić co jest między Leo i Hürrem i nawet zostaje nakryta w komnacie u Leo.

A Gülşah kontynuuje swoje duszenie, podczas gdy do komnaty wchodzi Mahidevran i już jest jasne kto to zlecił. Mahidevran chce lojalności Nigel Kalfy. Ma donosić o wszystkim co robi i zamierza Hürrem. Nigel idzie na skargę do Hürrem. I boi się mówić, bo dostrzega Mahidevran na tarasie u sułtana. Ale Hürrem domyśla się, że może chodzić o nią samą.

Ibrahim jest w drodze do Egiptu. Dostaje pisma od Wezyra, o tym jak pojmali i zgładzili Ahmet Pasę za samowolkę, której dokonał ogłaszając się władcą Egiptu.

Mustafa chce czegoś więcej niż tylko nauki, ale ojciec przekonuje go najpierw nauki a potem czyny, w końcu ma być wykształconym sułtanem.

Gülnihal przynosi kiepskie wiadomości, wszyscy wybierają się do Edirne. Wszyscy oprócz Hürrem i Mehmeta. I już zaczyna się problem. Ale ale na wyjazd szykuje się również Mahidevran… niepotrzebnie, bo i ona nieproszona. Zamiast Mahidevran jedzie Hürrem… Ten sułtan to ma słabość do niej.

Ibrahim pisze list miłosny do Hatice… Sama słodycz… Hatice pilnuje brzucha i tęskni i tęskni to Ibrahima. Zostaje w pałacu z Valide w swojej dawnej komnacie. I przychodzi do niej Mahidervan na skargę, pożalić się jakie to życie ciężkie jej jest.

Kiedy Ibrahim dojeżdża do Egiptu, widzi widzącą głowę Ahmet Paşy u wrót twierdzy. Przechadza się po Kairze i widzi biedę, do jakiej doprowadziły rządy Paşy.

Mahidervan wzywa Nigel Kalfę do siebie i już wiadomo, że jest wściekła. Czemu Nigel nie przyniosła wieści o tym, że Hürrem jedzie razem z sułtanem do Edirne.

Hürrem zauważa brak pierścionka na palcu, tak… tego samego, który już raz zginął, tego zielonego. A tymczasem Mahidevran zauważa pierścionek w komnacie u Hürrem. Oczywicie podnosi go i zabiera.

Tymczasem Hatice idzie do starej komnaty Ibrahima. I wtedy podgląda ją Nigel Kalfa, która przypomina sobie jak to Ibrahim musnął jej policzek dłonią.

Sadıka w końcu trafia do komnaty Leo i przeszukuje ją, ale na próżno, bo ten rysunek, na którym najbardziej jej zależy, bo przedstawia Hürrem, Leo właśnie wrzuca do ogniska.

Süleyman recytuje wiersze dla Hürrem, a ona się rozkleja wspominając, że nie ma już rodziny żadnej prócz Süleymana i dzieci. A nad ranem Hürrem odkrywa, że ktoś zabił jej dwa kanarki, które dostała do Süleymana. I teraz się zacznie śledztwo, kto ubił dla kanarki? Süleyman nie robi z tego dużego problemu. Ale zachowanie Mustafy wzbudza pewne podejrzenia Hürrem.  Weekend nie udał się wybitnie: pierścionka brak, kanarki ubite.

Nigel Kalfa ma koszmary, śni jej się, że Ibrahim najpierw ją dusi i przyciska do ściany, chcąc informacji, a potem w gniewie i opętaniu zaczyna… namiętnie całować!!! Allah, Allah!!!

W szkole oficerskiej dochodzi do buntu. Komendant chciał wojny od Ibrahima, ale doszło między nimi do spięcia, podobnie jak podczas rozmowy z Süleymanem. Wojsko idzie na pałac Süleymana, a potem na pałac Ibrahima. To się nie spodoba, oj nie spodoba!!!

A Leo idzie do portu, planuje wyjechać? Matrakci próbuje go zatrzymać.

Daye Hatun przynosi złe wieści, o to już na bazarze są żołnierze i niszczą wszystko, co wartościowsze kradną i mordują każdego, a potem palą.

Valide sama w pałacu, bo Hatice zdecydowała pojechać do swojego pałacu wraz z Gülfem. Valide jest przerażona i wysyła jednego z generałów po nią, ale on nie pali się jechać i narażać życie. Dziewczyny zobaczyły dym ponad drzewami i decydują o zabarykadowaniu się w pałacu razem z Sadıką. Matrakci i Leo podążają z odsieczą. Valide jest zrozpaczona. Ale trzeba działać dalej, bo wróg u wrót.

W międzyczasie Hürrem z książętami wraca do pałacu, ale pałac zamknięty, więc strażnik decyduje o zabraniu ich do pałacu Ibrahima. A Süleyman otrzymuje wieści o tym co się dzieje w pałacu. Klnie szpetnie wskakuje na konia i mknie jak strzała do pałacu.

Valide i wszyscy z pałacu chowają się w tajemnej komnacie pod ziemią. Wszystkie drzwi zamknięte na rygle.

W tym samym czasie Hürrem i Matrakci docierają do pałacu Ibrahima. A wojska już u wrót!!! I tak stoją i się patrzą.

Co się dzieje?! co się dzieje?!

No tak!!! A Ibrahim ogląda tancereczkę przed kominkiem w Egipcie!!! Allah Allah!!! Rusz się chłopie! Kobita w niebezpieczeństwie!

Matrakci i Leo uknuli drogę ucieczki dla sułtanek, ale podziemny korytarz cały w dymie. Hatice w ciąży… oczywiście potyka się na schodach i upada…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s