„Muhteşem yüzyıl”, odc. 22, zabójstwo

Hürrem ściska sztylet, który rani jej dłoń, a Süleyman tak jakby nie wiedział o co chodzi, aż w końcu Hürrem wylicza mu kochanki, i to doprowadza go do wściekłości i wyrzuca ją z komnaty. Ona każe mu decydować albo one albo ona, bo ona nie jest Mahidevran.

Pod drzwiami czeka Sümbül Ağa z gotową Tanyą, ale sułtan nie jest już zainteresowany i wygania go. Hürrem biegnie do komnaty z pocięta dłonią, a Sümbül zabiera Tanyę do haremu, bo nic tu po nich. Gülşah podejrzała na korytarzu Hürrem i Nigar Kalfę i już biegnie do Mahidevran.

Hürrem postanawia wyprowadzić się z pałacu. Ma dość poniżania i oglądania kolejnych kobiet Süleymana w pałacu. I wszyscy skarżą na wszystkich do wszystkich. Daye Hatun do Valide, Sümbül do Daye Hatun. Mahidevran wzywa Nigar Kalfę.

A Ibrahim bierze się za grę i gra na skrzypeczkach dla swej ukochanej. Już mu teraz wolno bez żadnych tajemnic. Süleyman natomiast robi biżuterię… tylko dla kogo?

Rankiem sułtan w kiepskim humorze nawet Ibrahima wygania. Hatice rozumie Hürrem i próbuje tłumaczyć ją przed Valide. A Gülnihal pakuje Hürrem i książęta.

Mahidevran już zaciera ręce, bo o to jej rywalka w końcu zniknie z pałacu. Hürrem czeka na decyzję Süleymana, a tymczasem on przychodzi do jej komnaty. A Ibrahim wzywa Nigar Kalfę, dziś akcja toczy się wyjątkowo szybko.

Hürrem jest nieprzejednana i nie podda się tak łatwo Süleymanowi. Nie chce zostać w pałacu ani jednego dnia dłużej. A Ibrahim wyciąga niezbędne informacje od Nigar, aby zrozumieć o co chodzi.

A Süleyman idzie do Valide. I naradza się, a potem odsyła Rosjanki z pałacu. Hürrem z chmury gradowej zmienia się w słoneczny dzień. A Rosjanki kompletnie zdezorientowane, nie wiedzą co ze sobą zrobić. Hürrem zaczyna mieć wpływ na Süleymana, co nie podoba się Valide, która takich rzeczy na oczy nie widziała jak żyje, „bo w haremie o miłość nigdy nie chodziło”.

Spakowane Rosjanki napotykają na drodze Mahidevran i ta już nie wie zupełnie co się dzieje, ale zerka do góry, a tam Hürrem ze swoją świtą uśmiecha się z przekąsem.

Süleyman odwiedza Hürrem w komnacie i już oczywiście inna minka na twarzach wszystkich gości. Süleyman przyszedł, dać Hürrem klejnot, który oprawił dla niej, a który pochodzi z kolii Hatice. A Mahidevran u siebie znowu przeżywa to co się stało. Gülşah wpada na ohydny pomysł, aby zabić Hürrem przez poderżnięcie gardła. Nawet Mahidevran ma przerażoną minę, bo o to wyhodowała żmiję na swym łonie.

Ambasador Wenecki idzie w odwiedziny z prezentem i jeszcze jednym gościem do sułtana. Prezent to skrzynie pełne szlachetnych kamieni.

Leo pracuje nad swoim dziełem, które nie do końca podoba się innym artystom pracującym na dworze sułtana, bo odbiega stylem od zwykłych dzieł.

Ale co się dzieje… o to pierwsza kłótnia pomiędzy książętami, Mustafa i Mehmet na ścieżce wojennej. Mustafa wkurzył Mehmeta i mały Mehmet wylał mu na świeżo zapisaną kartkę tusz z kałamarza. I wtedy wchodzi Gülşah… zabiera Mehmeta do jego matki. A Hürrem w obecności haremu opiernicza Gülşah i ostrzega, że nie chce więcej widzieć jej w obecności jej syna.

A Hürrem serwuje jedzenie nadziane złotymi monetami dziewczętom z haremu. Która pierwsza natrafi na monety, ta pierwsza dostanie słodycze.

Mustafa i Gülşah idą na skargę do Mahidevran. Mustafa skarży się, że Mehmet powiedział, że on będzie władcą, a Gülşah skarży się, że Hürrem jej nienawidzi.

Ibrahim przychodzi zobaczyć dzieło Leo i jest zachwycony. Ale… na podłogę upadają rysunki Leo i Ibrahim domyśla się co się święci, bo rozpoznaje na nich Hürrem, ale jedynie ostrzega Leo.

Wieczorem natomiast rozmawia z Hatice o gościu, który przybył do pałacu z ambasadorem. To jego syn i chodzi o coś związanego z dworem króla Layosa, czyli też Sadıką, bo ona jest tu szpiegiem.

Matrakçi idzie odebrać od złotnika biżuterię, którą zamówił Ibrahim dla Hatice i Matrakçi dla Sadıki.

Dziewczęta robią sobie żarty z Gülşah, nazywając ją myszą, jak wcześniej zrobiła to Hürrem. A Gülşah rzuca się na dziewczynę i wszystkie stają w obronie młodej. A Gülşah wymyka się z haremu i idzie do kuchni, skąd podkrada nóż…

Mustafa w ogrodzie „próbuje swych sił”. Próbuje młody rozkazywać Ibrahimowi i sługom, ale to wyraźnie nie podoba się Süleymanowi. Kiedy ten zaprasza go do stołu i podaje mu łyżkę jako ostatniemu, młody kogucik łamie łyżkę i rzuca na ziemię. O tego już za wiele! Ibrahim próbuje mu tłumaczyć, ale młode to głupie i swoje wie. Dlatego Süleyman zabiera Mustafę w odludne miejsce i tłumaczy od kogo i czego ma się uczyć, że Ibrahim to bardzo ważny człowiek i ma go szanować i od niego się uczyć. Ibrahim bardzo przeżywa sytuację z Mustafą i opowiada o niej Hatice. I jednocześnie daje jej piękną broszkę w kształcie ptaka, którego kształt nakreślił sam Leo.

Hürrem natomiast idzie do Valide razem z Mehmetem, gdzie jest już Mahidevran. Oczywiście idzie z nową broszką przypiętą do sukni.

A wieczorem przychodzi do Hürrem Süleyman i zostaje zdaje się na noc… A w tym czasie Gülşah planuje swoje zbrodnię… Cóż jeszcze przyniesie ta noc? Nawet Ibrahim nie śpi dobrze, śni mu się, że o to duszą go nadworni kaci na rozkaz sułtana, młodego Mustafy… i Hürrem, a Hatice w żałobie.

A jednak Süleyman wyszedł, a Gülşah została w labiryntach korytarzy. I zakrada się do komnaty Hürrem. I dźga kilka razy nożem…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s