Pada…

Przyszła jesień z październikiem. Kolejny paździenik i kolejna jesień.

Raz w tygodniu pada deszcz. Ja wiem, że brzmi śmiesznie w porównaniu do pogody w Polsce, ale nie bójcie się jeszcze tydzień albo dwa i będzie po moim tureckim lecie i będzie lało tydzień po tygodniu. I będzie powódź w Bursie, bo jest cała wybetonowana i nie ma dobrej kanalizacji ściekowej, i będzie byle jak przez długo, bo Bursa leży między morzem, a górami i się wszystko zatrzymuje na górach co z morza.

W zeszłym roku wypróbowałam wszystkie buty. Z przyczyn obiektywnych baleriny przegrały w każdej kategorii, a czółenka zostały zalane od góry. W tym roku w lecie kupiłam zwykłe trampki materiałowe z wysoką podeszwą i… siedzę w suchych butach. A więc najprostsze rozwiązania są najlepsze…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s