Wybory do parlamentu 2011

Było zimno i mokro, padał deszcz, musiałam iść na piechotę, jechać metrem, autobusem, płynąć promem i znów jechać prywatnym samochodem. I to wszystko tylko po to, aby oddać głos w wyborach do parlamentu… I niech ktoś mi powie, że nie jestem patriotką!

A miało być tak pięknie… jesienny wypad do Stambułu i przy okazji oddanie głosu. Pogoda się zmieniła, a moja podróż przypominała drogę jaką pokonywał do pracy Jacek ze „Zmienników”, kto oglądał ten wie iloma środkami komunikacji przemieszczał się bohater.

google maps nie rozpoznaje promu, więc trzeba patrzeć tylko na punkty A, B, C, D

Ja najpierw wyszłam z domu i pobiegłam na metro, potem metrem do końca linii, na końcu w autobus miejski do portu, a w porcie prom, promem do Stambułu, a tam odebrał mnie znajomy i zabrał samochodem do konsulatu.

I cały czas padał deszcz, dopiero w Stambule przestał, ale wiało nadal.

Guzelyali - prom

Guzelyali

a to już szczęśliwa patriotka przed budynkiem konsulatu

Najpierw szukaliśmy konsulatu, który jest dosłownie schowany i gdyby nie nawigacja, strażnicy, taksówkarze to nie wiem jak mielibyśmy tam trafić.

A potem zadziwiłam komisję pytaniem, czy mogę zrobić zdjęcia. Członkini komisji zapytała przewodniczącą, a ta wyraziła zgodę, ale na fotografię bez dokumentów.

tak o to stoję i udaję, że wrzucam kartę do głosowania, podczas gdy wrzuciłam ją już dawno

Po oddaniu głosu, mój znajomy zabrał mnie do Polonezkoy.

niestety w Polonezkoy oprócz szyldów po polsku nie było nic więcej polskiego... nawet pierogów...

i kolejny...

Polonezkoy okazało się rozczarowaniem… ale tak jak mówił mój znajomy, gdybyśmy nie pojechali tam tym razem, Polonezkoy nadal byłoby na mojej liście. Dowiedziałam się za to, że kilka lat temu Polonezkoy wsławiło się dość niechlubnie w całym Stambule. Byłoby to jedno z niewielu miejsc, gdzie właściciele hoteli i pensjonatów nie sprawdzali certyfikatów małżeństwa. Co za tym idzie był to kierunek tureckich drani, którzy zdradzali żony, a w Polonezkoy mogli robić to bezkarnie i anonimowo. Kawałek Polski za granicą i już taka sława.

W Polonezkoy spędziliśmy dosłownie godzinę i pojechaliśmy między innymi do parku, którego nazwy nie pamiętam, ale widać z niego dwa mosty, i ponoć najlepiej wyeksponowaną flagą turecką.

oddałam również sprawiedliwość fladze tureckiej

pogoda była strategiczna

mieszkać w takim domu...

a to drugi most, a raczej pierwszy...

jeden z zamków, którego nie widziałam...

a to kolejny dowód na poświęcenie z mojej strony

Reklamy

4 thoughts on “Wybory do parlamentu 2011

  1. Podziwiam Cię za Twoje poświęcenie.
    Ja tyko się najeździłem po Istambule z GPS-em, bo mnie gdzieś w las wyprowadził. Dobrze by było jakby Konsulat podał bardziej dokładny adres ( nie tylko Giz Plaza). A być może to mój polski GPS nie miał tych danych.
    Po pewnych perypetiach znalazłem Konsulat, zagłosowałem i pojechałem świetować na Taksim.
    Co do Polonezkoy to czekam na ładniejsza pogodę aby wybrać się na grzybobranie.

    • dziękuję 🙂
      ja tylko boję się, że w przypadku GPS w Turcji sytuacja wygląda tak samo jak w w przypadku map google…
      czyli czasem pokaże jedną lokalizację, a czasem kilka i to rozstrzelonych po całym mieście…
      ale potwierdzam, że do konsulatu trafić nie łatwo

  2. „…—niestety w Polonezkoy oprócz szyldów po polsku nie było nic więcej polskiego… nawet pierogów…Polonezkoy okazało się rozczarowaniem… ale tak jak mówił mój znajomy, gdybyśmy nie pojechali tam tym razem, Polonezkoy nadal byłoby na mojej liście. Dowiedziałam się za to, że kilka lat temu Polonezkoy wsławiło się dość niechlubnie w całym Stambule….. ”

    Smutne 😦
    Szukajcie, a znajdziecie, mówi Pismo Święte
    Ewangelia wg św. Mateusza (Mt 7
    7 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 8 Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje…..)

    1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata……………………………………… Serdecznie Pozdrawiam 🙂

    • Obeszłam Polonezkoy i oprócz wszechobecnych „kebabów” nic nie „rzuciło” mi się w oczy, a było nas dwoje. Być może kolejnym razem starczy mi czasu aby szukać aż znajdę i kołatać aż otworzą… pierogi… 😉
      A może wiesz gdzie są, droga czytelniczko? 😀
      Bo ja znam wielu Turków, którzy biegli by ze Stambułu do restauracji gdzie serwują pierogi :D, ale dziwnie nikt nie chwali się tym co polskie w „naszej polskiej wsi” 😦 i to smutne jest rzeczywiście…
      Znam kilku, którzy polubili ogórkową i barszcz czerwony z… manti, więc dlaczego
      w polskiej wsi na reklamujących menu wisi kofte zamiast „mielonego”? W końcu u nas w Polsce Turcy nie sprzedają „mięsa w bułce” tylko kebab… i nie „słony
      kefir” tylko ayran…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s