„Muhteşem yüzyıl”, odc. 28, nagusy

I wpadła Izabella w oko Süleymanowi… (te Izy to jednak Turkom się od dawna podobały). Tylko nie podoba jej się, że trafiła do haremu jako jego własność, bo przecież ona La Principessa jest.

Izabella próbuje obrazić sułtana, nawet nazywa go BARBARZYŃCĄ, ale spływa to po nim jak po przysłowiowej kaczce. Po całej rozmowie wsiada na konia i odjeżdża.

A tymczasem Hürrem z Yakubem czarują, ale ciężko…, to znaczy Yakub więcej pieniędzy chce.

Tymczasem senior Gritti lista pisze do księcia Frederika o całej sytuacji i zajściu, o tym, że piraci Izabellę mu porwali i sułtanowi sprzedali.

Hatice brzuszek rośnie, a tymczasem Ibrahim znów swoje zapędy klasycystyczne przejawia i po ostatniej wyprawie od sułtana dostał posągi na wzór starożytnych Heraklesa, Diany, Apollo.  Mina Hatice… bezcenna i mówi sama za siebie. No nie podoba jej się i tyle. I jeszcze się boi, bo one przecież przedstawiają bogów pogańskich. „Czego się boisz głupia?”

Tymczasem sułtan je kolację z Mahidevran i Mustafą, a ten się uparł i chce koniecznie jechać na pierwszą wojnę, która się przydarzy z ojcem.

Reakcja Hatice na posągi to jeszcze nic w porównaniu z reakcją Şümbül Ağa, który puścił prawdziwą wiązankę w kierunku marmurowego nagusa.

Matrakçi razem z kolegą – wojownikiem – ulubieńcem sułtana, którego imienia nie pamiętam wybrali się do ówczesnego burdelu… I teraz już doskonale rozumiem, dlaczego mój G tak się obruszył kiedy zadowolona z siebie powiedziałam, że nauczę się tańca brzucha…

Otóż w tym o to burdelu, te wszystkie panny przyprowadzone i sprzedane w jasyr mają odsłonięte brzuchy i tańczą i do tego seplenią po turecku… „pasa” zamiast „pasza”… Nie ma co, pocieszny prospekt bym światu dała. Trochę trudno to sobie wyobrazić, że to co dla nas symbolem orientu, może być zupełnie inaczej odebrane. Wobec tego w Turcji tańcowi brzucha mówimy NIE.

Hatice czuje ruchy dziecka w brzuchu. Służka Hürrem uśpiła dzieci, a Süleyman wspomniał Izabellę. A tu w drzwiach staje Hürrem, na wieczorne pogaduszki.

Sułtan Süleyman posyła nauczycielkę – tłumaczkę, aby nauczyć Izabellę tureckiego, ale ona uczyć się nie chcę. I co jej zrobisz? I jeść nie chce na podłodze…

Posągi Ibrahima nadal robią furorę, tym razem Gülfem i Hürrem przybyły w odwiedziny do Hatice. I znów to przerażenie w oczach na widok nagusów w ogrodzie. A przebiegła Hürrem powiedziała o posągach Valide, która wściekła wpadła do Süleymana, bo jak to, żeby posągi jakieś stały i to do tego nagie w ogrodzie?!?!?! Allah Allah !!!

Między młodymi następcami zaczyna iskrzyć. Mustafa i Mehmet zaczynają między sobą rywalizować, a mały Mehmet jest na z góry słabszej pozycji. Bo co wolno wojewodzie to nie jemu.

Hürrem wymyśliła kolejny plan. Ibrahim zapisuje wszystko w swoim notesie i Hürrem wymyśliła, że musi go zdobyć i dowiedzieć się co w nim jest. Posyła więc jedną ze swoich służek razem z Mihriman do pałacu Ibrahima, podczas gdy on uczy Mustafę w ogrodzie. A następnie przekazuje notes Yakubowi… A Yakub starannie czary odprawia i zdaje się truciznę rozprowadza po notatniku. Oj Hürrem grabisz sobie.

Senior Gritti przyjechał pod rezydencję, gdzie przebywa Izabella, ale Ibrahim odsyła go. Izabella rozmawia z Süleymanem o tym, że nie interesuje ją stół, który jej dał, interesuje ją wolność. W końcu zaczyna płakać, ale Süleyman odchodzi niewzruszony.

Po płaczach i marudzeniu, Süleyman pozwala Izabelli wyjść do ogrodu, a nawet daje jej w prezencie konia z rzędem, aby miała trochę rozrywki, ale oczywiście nie można jej nigdzie samej pojechać, żeby nie uciekła. I oczywiście przy pierwszej okazji Izabella próbuje uciec, ale gdzie w tym kiecach ucieknie po lesie? Oczywiście sturlała się po wzgórzu, a na dole już czekał Süleyman.

Ibrahim zorientował się już, że nie ma jego zeszytu, ale zanim tak naprawdę zacznie poszukiwania, Hürrem już przybyła z notesem do pałacu. Służka podłożyła gdzie trzeba. A w tym czasie Hatice zaczyna rodzić, ale z dzieckiem jest poważny problem… nie oddycha…

Reklamy

One thought on “„Muhteşem yüzyıl”, odc. 28, nagusy

  1. Genialne!..zachwyciłam się dowcipem, polotem , nutą uszczypliwego wglądu”historycznego”, czytam i śmieje się..i oderwać nie mogę !. Dziękuję 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s