Narcyzm Turcji

Skąd ten post? Z obserwacji tureckiego społeczeństwa oraz pewnego zdarzenia, które przelało czarę i uświadomiło mnie o tureckim narcyzmie.

Jechałam autobusem po jednej z wizyt na policji, kiedy to zmagałam się z turecką biurokracją. Miałam naprawdę wszystkiego dosyć, a poziom mojej dobroczynności wobec obcych był mniej więcej na wysokości dna Rowu Mariańskiego. Turcy zazwyczaj przemili, wydawali mi się koroną cierniową na moim czole, a ja chciałam się spakować i wracać do domu. Kiedy tak jechałam autobusem, obok mnie usiadła starsza kobiecina ni to z miasta, ni to ze wsi, wyjęła telefon komórkowy i zaczęła wytężać wzrok, aby coś odczytać. Po chwili wyciągnęła dłoń z telefonem do mnie i zapytała… naprawdę, nie mam pojęcia co zapytała, bo jej zupełnie nie zrozumiałam. I już cisnęła mi się na usta odpowiedź Adasia Miałczyńskiego z „Dnia Świra”: NIE!!! Ale pohamowałam swoją wściekłość i odpowiedziałam:

– Nie umiem tureckiego – oczywiście powiedziałam to po turecku

Pani ze zdziwieniem zabrała dłoń z telefonem, popatrzyła na mnie i odpowiedziała:

– To co Ty umiesz?

Teraz ja zrobiłam bezcenną minę, moje zaskoczenie wspięło się na szczyt najwyższego budynku w Stambule. O to ja, Iza, komunikująca się w 3 językach, ukończyłam dwa fakultety, pracowałam w kilku firmach (w tym w kraju i za granicą), prowadząca swoją działalność, usłyszałam od pani, która nie potrafi obsłużyć swojego telefonu komórkowego oraz codziennie dopytuje się, czy autobus, którym jeździ na bazar przejeżdża przez ten bazar, pomimo, że on zawsze jeździ przez ten bazar, od tej właśnie pani usłyszałam, że skoro tureckiego nie znam to w zasadzie co ja mogę potrafić…

I tak sobie myślę, cóż nam – cudzoziemcom, Europejczykom pozostało skoro:

  1. Najlepsza kuchnia jest w Turcji – bo nikt innej nie próbował
  2. Najtrudniejszym i najbogatszym językiem jest turecki – bo nikt nie uczy się innych, na tyle dobrze, aby móc się swobodnie porozumieć, w związku z tym oczywiste staje się stwierdzenie „jaki ubogi ten angielski”
  3. Tureccy mężczyźni są w ogóle naj… – tutaj po prostu nie mam pytań, wystarczy rozejrzeć się wokół
  4. Turecka gospodarka rozwija się najszybciej – być może, ale trzeba udać się też na Bayrampasa w Stambule, Yildirim w Bursie albo pojechać na wschód kraju, aby zobaczyć tamtejsze „bogactwo” i trzeba też tu pomieszkać trochę, aby poczuć jak bardzo zwykli obywatele są uciskani podatkami i ciągłym wzrostem cen podstawowych produktów takich jak mięso, sery czy ostatnio nawet gaz
  5. Turcja jest najbardziej sekularna w regionie – z premierem Erdoganem na czele i jego proislamską partią, z którą jeździ po krajach arabskich na spotkania z Bractwem Muzułmańskim
  6. Turcja jest tolerancyjna wobec innych religii i grup etnicznych, każdy może wyznawać dowolną religię najlepiej islam – to moje ulubione: a po co w dowodach osobistych wpisywana jest religia? jeżeli taka tolerancja to nie powinno mieć to znaczenia, prawda?
  7. Ten punkt pozostawiam pusty, to jest miejsce na Wasze przygody. Jestem pewna, że każdy miał jakąś

A więc cóż nam cudzoziemcom pozostało? Zaakceptować to i zgodzić się. W przeciwnym razie możemy narazić się w towarzystwie i usłyszeć za plecami: ci yabanci (=cudzoziemcy) są tacy niemili i do tego nie umieją mówić po turecku…

Reklamy

9 thoughts on “Narcyzm Turcji

  1. Witam,
    totalna racja 🙂 nareszcie ktoś podziela moje uwagi…
    obojetnie co powiem, zawsze w odpowiedzi słyszę : sevgilim, ama Turkiye’de….
    no więc sie przyzwyczaiłam… już sie nie buntuje i nie dyskutuje, tylko smieje w duchu. Kiedy moje sevgilim z zapałem podnosi do wyzszości każdy punkt programu i to obojetnie czego dotyczy.Jasne niech sobie gada, w końcu jest najprzystojniejszy, najmądrzejszy, żyje w najpiękniejszym kraju etc. etc
    A ja wiem swoje…
    Pozdrawiam
    🙂

  2. Zgadzam się z pierwszema 4ma punktami i miło że to napisałaś, mam identyczne wrażenia… a z dalszymi też ale tutaj różnica że sami Turcy myślą podobnie, bo np. z krytyką tego islamu w dowodzie wciąż się stykam… Choć nikt tego głośno nie powie, ale tak szczerze gadając to się nagle okazuje że wcale ten turecki kraj nie jest taki och-i-ach. Ale wobec przybyszy wszyscy równo mają podejście pt. „Raj na ziemi”

    • Dziękuję 🙂
      Musiałabyś porozmawiać z moim, bo nadal nie zauważa
      jakim napiętnowaniem może stać się religia wpisana w dowód,
      zwłaszcza kiedy jest ona inna niż 95 % pozostałych mieszkańców 😉

  3. Może właśnie bierze się to stąd, że faktycznie wobec przybyszy wszyscy zgodnie twierdzą, że Turcja to raj na ziemi 🙂 w końcu my Polacy też narzekamy na nasz kraj, rzucamy różne epitety pod adresem przeróżnych polityków itp. ALE! niech jakikolwiek obcokrajowiec odezwie się, że u nas jest ‚be’ i ‚fe’ to już jest inna sprawa 🙂

    • Zgadzam się 🙂 ale nie da się ukryć że Polska kebabami stoi
      i nikt nie walczy o wyższość schabowego czy pierogów 😀
      (pomimo tego, że wszyscy wiemy, że pierogi są o niebo lepsze od kebaba –
      a co mylę się? – Polką jestem 😀 )
      Pozdrawiam

  4. Przerabialam juz tutejszy etnocentryzm. Odkrylam bardzo prosty sposob na zrownanie takich ograniczonych umyslowo ludzi(jak kobieta o ktorej piszesz) z ziemia. Co bym zrobila na Twoim miejscu? Otoz:
    Bardzo – nadwyraz wrecz – uprzejmie zapytalabym:
    Ja- jaki jezyk obcy pani zna(zakladam ze zaden)
    Ona- nie znam
    Ja: dlaczego?
    Ona: szok
    Ja: ja skonczylam studia i jestem psychologiem, a pani?
    Ona: nie, jestem ev hanımı(pania domu), skonczylam podstawowke
    Ja: Allah Allah(niech ci Allah dopomoze). Neden?
    Ona: szok i dezorientacja
    Ja: byla pani za granica?
    Ona: nie
    Ja: dlaczego? Ja bylam tu tu i tu.

    Pani juz nie ma pytan :D:D:D

    W kwestii nagabywania do zmiany wiary wystarczy jedno proste zdanie:

    Nie wiesz, ze nagabywanie na zmiane wiary jest w islamie grzechem? Jaki z ciebie muzulmanin/muzulmanka.

    Mozna nawet zacytowac Koran:

    Ayah 2:256, al-Baqarah (Krowa)

    ‚Nie ma przymusu w religii! Prawość wyróżniła się od niesprawiedliwości. I ten, kto odrzuca fałszywe bóstwa, a wierzy w Allâha uchwycił się za najpewniejszy uchwyt, nie mający żadnego pęknięcia. Allâh jest Słyszący, Wszechwiedzący!’

    Allâh powiedział: {Nie ma przymusu w religii!} – co oznacza: „Nie zmuszajcie nikogo, by stał się muzułmaninem, ponieważ Islam jest prosty i jasny, i jego dowody są proste i jasne. Dlatego też, nie ma potrzeby nikogo zmuszać do przyjęcia Islamu. W rzeczywistości, ten, kogo Allâh poprowadzi do Islamu, otworzy jego serce na Islam i oświeci jego umysł, z pewnością przyjmie Islam. A komu Allâh zaślepi serce, zapieczętuje słuch i wzrok, wtedy nie przyniesie mu korzyści bycie zmuszonym do przyjęcia Islamu.”

    zrodlo: http://www.planetaislam.com/koran/tafsir/2.256.htm

    Oczywiscie wiekszosc muzulmanow tego nie wie 😉 Warto ich wyedukowac.

    • Dziękuję za rady 🙂
      Ale ja nie chcę takich osób „zrównywać z ziemią”.
      Mnie po prostu ujmuje ich czystość w dziedzinie poznania 😉
      Dla tej kobiety byłam zapewne pierwszą napotkaną cudzoziemką,
      co zapewne jest czymś równie kosmicznym jak kończenie studiów
      zwłaszcza z dziedziny politologii 😀 Allah Allah 😀

  5. No wlasnie -narcyzm- trafilas w sedno….i ja pomimo nabytych umietnosci czasami czuje sie tutaj jak zupelny analfabeta…ale ale wciaz ucze sie nowych innych jakze dla mnie zachowan i tak naprawde to dla mnie i moich dzieci to niekonczaca sie lekcja tolerancji i zrozumienia innosci

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s