Smaki dzieciństwa

Ach cóż to był za moment, kiedy zobaczyłam w sklepie świeży groszek, dokładnie taki jak wyjadałam prosto ze strąków w polu u babci na wsi!


Najpierw chciałam ugotować sobie zupę, na skrzydełkach kurczaka, z groszkiem i zabielaną śmietanką, ale… Rozpakowałam tackę z groszkiem i po chwili zajadałam się zielonymi kuleczkami jak chipsami.

Pamiętam jak byłam mała i taki właśnie groszek w strączkach rósł u babci na wsi za stodołą. A ja czekałam, aż będzie na tyle dojrzały, aby można było go jeść i nie mogłam się oderwać od krzaczków. Zielone kuleczki dawały słodkawo-kredowy smak i… nic się w tej kwestii nie zmieniło nawet w Turcji! Chyba nie muszę dodawać, że z zupy nic nie wyszło…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s