Przepis na pilav

Poniżej zamieszczam długo oczekiwany przepis na pilav. Oczywiście zaraz podniosą się głosy, że ktoś robi inaczej, a ktoś inny robi jeszcze inaczej. Dlatego obwieszczam, że jest to przepis, którego mnie nauczono z moimi własnymi modyfikacjami, czyli tak jak lubię ja i tak jak akceptuje to G, choć on ma uknute swoje teorie na temat gotowania tureckich potraw. Te teorie szybko obalam ripostą, o tym, że tyle Turczynek wolno spaceruje i na pewno każda z nich zna się stokroć lepiej na tureckiej kuchni i on wcale nie musi się z moją kuchnią męczyć. To działa! G stał się wszystkożerny! Z moich rak przyjąłby nawet… truciznę!

A więc o to i jest pilav!

Na patelni rozgrzewam oliwę z oliwek

Mój G zawsze jeszcze chce do tego dołożyć masła i rzeczywiście czasem dokładam, wtedy aromat jest taki maślany.

Na oliwę wrzucam około szklanki ryżu

Mój G namacza ryż w zimnej wodzie, a potem odsacza i wsypuje na patelnię. Mi się zwyczajnie nie chce tego robić.

W międzyczasie rozpuszczam pół kostki bulionu w gorącej wodzie i mam świeżo ugotowaną wodę w czajniku

Mój G odmierza ilość wody w stosunku do ilości ryżu 1 jednostka ryżu do 1,5 wody i według niego nie może być ani mniej ani więcej. Ale skoro jeszcze nigdy nie udało mu się w ten sposób zrobić ryżu w sam raz (ani niezbyt suchego, ani niezbyt mokrego), to ja nie trzymałabym się tej teorii.

Wsypuję ryż i podsmażam go na patelni, czy prażę… jak zwał tak zwał. Ważne żeby ryż stał się taki nieprzeźroczysty tylko biały, nawet trochę żółtawy.

Jak już ryż jest gotowy, że tak powiem na sucho, to dolewam bulion ze szklaneczki i dolewam wody z czajnika, na początek tyle samo co bulionu, a potem dolewam „na oko”.

Uwaga! W momencie wlewania bulionu trzeba uważać, bo rozgrzana patelnia spowoduje nagłe odparowanie wody i można się dobrze poparzyć. Ale warto zaryzykować, bo taki dobrze uprażony ryż wyda takie głośne skwierczenie i syczenie na patelni. I tak ma być.

Dolewam wody i przykrywam patelnię, co jakiś czas zaglądając do środka, czy już czy jeszcze nie.

Tak wygląda gotowy pilav, powinien być taki śliski, a nie lepki jak nasz ryż robiony w piekarniku na sypko.

Smacznego !!!

PS. Nie zdziwcie się jeżeli wyjdzie coś innego, bo mój ryż pochodzi z rodzinnego pola, które uprawiała mama G. I uwierzcie mi ten ryż jest naprawdę dobry.

Reklamy

7 thoughts on “Przepis na pilav

  1. 🙂 Trzymam sie Twojej wersji 😉 jak siebie znam nie będe namaczać, odmierzać i odsączać
    napewno gotuje dziś, tylko myslę, czy polski ryż zna egzamin tureckiej kuchni.. :/
    dam znać
    dziękuje za przepis

    • ja wczoraj próbowałam zrobić to samo z ryżem jaśminowym 🙂
      i wyszło trochę inaczej ale da się, da się 🙂
      daj znać, jak coś nie wyjdzie to będziemy modyfikować dalej 🙂

  2. Nauczyłam się, że bardzo dużo zależy jednak od ryżu i z tego samego przepisu całkiem inne wersje się uzyskuje( co nie znaczy, że złe). Ja robię bez bulionu bo w rodzinie mojego męża tak właśnie się gotuje. Oczywiście moja wersja też jest ”leniwa” i odmierzam na oko:)
    Ten przepis też muszę wypróbować:)

  3. hej, ja dodaję kurkumę do ryżu……i też przeważnie jestem leniwa…:)
    dziś pilav podam z lecho………hmmmmmmmmm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s