2. rocznica

To już dwa lata… 17 września 2010 roku stanęłam na tureckiej ziemi. Po 2 latach mieszkania w Turcji…

  1. Odpowiadam „ne?” zamiast „co?” lub „what?”, nie zdając sobie z tego sprawy.
  2. Zamiast mówić „nie”, lub pokręcić głową, wykonuję charakterystyczny ruch głową w górę, połączony z otworzeniem szerzej oczu i cmoknięciem.
  3. Lokalni i turyści pytają mnie o drogę.
  4. Pytanie: czy Turcy piją alkohol? – wydaje mi się wyjątkowo naiwne.
  5. Zaczynam mówić o turystach jak o innym rodzaju ludzkim.
  6. Zaczynam myśleć o przemalowaniu kremowo-mdłych ścian w mieszkaniu, które wynajmuję i nawet mam już wybrane kolory.
  7. Wiem jak dotrzeć w dowolne miejsce z przesiadkami i z użyciem różnych środków transportu (sztuka, której nawet Turcy nie potrafią, a Turczynki tym bardziej)
  8. Sprzedawca w lokalnej piekarni, którą mijam po drodze, podaje to co zawsze kupuję zanim się przywitam.
  9. Wracając do Polski czuję się dziwnie widząc doliczoną herbatę do rachunku za obiad.
  10. Zastanawiam się czy powiedzieć, że nie jestem Turczynką, kiedy nowopoznani ludzie/turyści chwalą moją znajomość angielskiego.
  11. Zaczynam żyć według wołań na modlitwę, a pierwsze wołanie przed wschodem słońca w zimie służy mi jako budzik.
  12. Szokują mnie dziewczyny ubrane w zbyt kuse ubrania.
  13. Zaczynam opisywać lokalne zjawiska przy użyciu zapożyczonych z lokalnego języka słów, mając wrażenie, że te oddają znaczenie o wiele lepiej.
  14. Zaczynam nosić w torebce książkę, bo wiem, że osobą z którą się umówiłam i tak będzie pół godziny później.
  15. Idąc do jakiejkolwiek instytucji zakładam, że wiem więcej niż mogę dowiedzieć się na miejscu, a ewentualne informacje będę musiała i tak sprawdzić, bo mogą być mylne.
  16. Kelner z restauracji, w której byłam ponad 2 miesiące temu, pamięta jaki miałam wtedy kolor sukienki.
  17. Odnajduję dające się oglądać pozycje w tureckiej jesiennej ramówce.
  18. Macham na autobusy w dowolnym miejscu na ulicy, a kierowcy się zatrzymują i otwierają drzwi.
  19. Jeżdżę uliczkami osiedlowymi pod prąd i trąbię na kierowców, którzy trąbią na mnie.
  20. Reaguję, kiedy ktoś na ulicy woła za mną „Abla!” (tłum. Siostro! – w naszej kulturze „proszę pani!”)

Co przyniosą kolejne 2 lata?

Reklamy

4 thoughts on “2. rocznica

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s